KONFERENCJA DLA MAŁŻEŃSTWPatrząc na dzisiejsze czasy, mając na uwadze wspomnienia z dzieciństwa a także opowieści naszych dziadków, rodziców, dostrzegamy niesamowity postęp który wniósł wiele dobrodziejstw m.in w dziedzinie techniki i medycyny. Pamiętam opowieści braci i sióstr wspominających czasy w których nabożeństwo było wyczekiwanym przeżyciem, tęsknotą… Trudno dziś w dobie szczytów komunikacji wyobrazić sobie 20 -30 km marsz do zboru „tylko” po to by spotkać braci i siostry, by karmić się Słowem Bożym. Dziś mamy internet, mp3, dvd i kto wie co jeszcze przyniesie jutro… niemal nieograniczony dostęp do Ewangelii… komórka wyjęta z kieszeni i już wiemy co tam u przyjaciół… ale czy naprawdę jesteśmy szczęśliwsi od tych którzy musieli dzielić się butami by móc wyruszyć w drogę do Zboru??? od tych którzy nie narzekali na spóźniający się autobus bo zwyczajnie go nie było…??? może zamiast pretensji i narzekania mieli często więcej wdzięczności niż my???
Kiedy wspominam czasy mego dzieciństwa wiadomym było, że mama była mamą a tata tatą i nikt nie myślał że może być inaczej… dziś coraz częściej mówi się rodzic 1 i rodzic 2 (m.in. w amerykańskich i angielskich paszportach) wszystko po to by ktoś kto nigdy nie będzie mamą bądź tatą nie poczuł się urażony… Niewielu już myśli czy urażony nie czuje się Bóg.
Jakże wiele się zmieniło i ciągle zmienia… Świat próbuje nas przekonać, że jesteśmy panami swego życia, że najważniejsze abyśmy my! ja!!! byli szczęśliwi… nieważne jakim i czyim kosztem…
Jakże wielu kolegów moich dzieci ma w domu wujków zamiast taty albo ciocie zamiast mamy… jakież zdziwienie zaobserwowałem na twarzy jednego z kolegów mojego syna kiedy pytając syna o mnie usłyszał w odpowiedzi…to mój tata!!! … a nie wujek??? – zapytał chłopiec.
Napisałem krótko o moich przemyśleniach ponieważ tak często to co ustanowił Bóg dzisiaj nazywa się starodawnym i niemodnym. Pisząc to myślę o małżeństwie… Każdy z nas zapewne zdaje sobie sprawę, że rozkład narodów najprościej rozpocząć od rozkładu rodziny. Jakie są i będą nasze zbory??? Będą tak silne jak nasze rodziny utwierdzone w Chrystusie. Są jeszcze ludzie którzy nie tylko wierzą w szczęśliwe małżeństwa ale są ich częścią, małżeństwa, które nie tylko trwają jakoś tam ale naprawdę są szczęśliwe i satysfakcjonujące.
Od dłuższego czasu myśleliśmy w Zborze o zorganizowaniu nauczania właśnie skierowanego do małżeństw. Naszym pragnieniem jest budowanie oraz pomoc w umacnianiu zdrowych i silnych więzi małżeńskich i rodzinnych w oparciu o praktyczne zastosowanie Słowa Bożego. Jak przetrwać bez rozwodu w dzisiejszym świecie pełnym pułapek, ciesząc się satysfakcjonującym małżeństwem? Co tworzy intymność w małżeństwie? Jakie są emocjonalne potrzeby kobiety i mężczyzny stworzonych na obraz i podobieństwo Boga? Jak budować udany związek przez wiele lat życia pod wspólnym dachem? W jaki sposób stworzyć jedność z dwojga tak różniących się od siebie osób, jakimi są kobieta i mężczyzna?
Na te i wiele innych pytań postara się odpowiedzieć brat Zbyszek i siostra Maria. Są od wielu lat szczęśliwym małżeństwem, które opiera swe szczęście na skale, którą jest Jezus Chrystus. On też jest autorem małżeństwa i jego fundamentem. On łączy, scala i pomaga. Okazuje się wówczas, że można ostać się nawet w czasie burzy i przeciwności, jakie często niesie ze sobą życie.
Serdecznie zapraszamy wszystkich, którzy są zainteresowani tematem… mężów, żony, wszystkich którzy zaplanowali a może planują wstąpienie w związek małżeński.
K. Mazurek - Zbór w Chełmie