W moim życiu przyszedł pewnego dnia moment, kiedy zauważyłam, że to, co widzę w kościele już mi nie wystarcza. Brakowało mi podczas nabożeństw prawdziwej relacji z Bogiem i Jego bliskości.
Chodzenie do kościoła, co niedzielę i odmawianie tych samych „formułek” zaczęło być dla mnie rutyną pozbawioną sensu i postanowiłam poszukiwać czegoś więcej.
Pewnego dnia spotka łam na swej drodze ludzi, którzy opowiedzieli mi o Jezusie, co uczynił dla mnie na krzyżu i pokazali mi drogę do Boga. Zaczęłam czytać i rozumieć Biblię oraz zmieniać moje życie. Zauważyłam wtedy, że zmienił się mój system wartości. To, co było dla mnie bardzo ważne zeszło na dalszy plan; najważniejsza dla mnie była moja relacja z Jezusem, który stał się moim Panem i to On działał już w moim życiu.
Kiedy przyjęłam chrzest wodny, moje życie zaczęło się bardzo zmieniać.
Od tamtej pory nie ma dla mnie dnia bez modlitwy i rozmowy z Bogiem.
Kiedyś myślałam o Bogu tylko raz w tygodniu, podczas niedzielnego nabożeństwa, ale teraz jest inaczej. Pan Jezus jest cały czas obecny w moim życiu; pomaga mi w trudnych chwilach i czuję Jego ochronę